niedziela, 3 czerwca 2012

12. Bo podobno alkohol leczy rany

Barman postawił na blacie osiem wysokich kieliszków wypełnionych alkoholem. Zawahałam się zanim wzięłam swój do ręki. Zawsze stroniłam od alkoholu. W ogóle bałam się mojego stanu po tej nocy. Wiedząc jak to się skończy jest bardzo możliwe, że taka dawka procentów nieźle mi zaszkodzi. Mój organizm nie jest oswojony zbytnio z napojami alkoholowymi. Pierwszy raz wypiłam w wieku 13 lat i to była jakaś 1/7 tego co jest w tym kieliszku; później wzięłam tylko trochę z barku w domu w tych gorszych chwilach no i moja pamiętna 18. Oj tak, ta 18. była chyba jedynym miłym wydarzeniem w ostatnich latach pobytu w Polsce. Wracając do rzeczywistości… Wpatrywałam się jeszcze przez chwilę w kieliszek, kiedy uświadomiłam sobie, że Harry przygląda mi się.
- jeśli nie chcesz, nie musisz – powiedziała z politowaniem w oczach i lekkim uśmiechem mocząc następnie usta w napoju. Wzięłam głęboki oddech, przybiłam moim kieliszkiem o kieliszek loczka i powiedziałam zniżonym głosem
- za moje nowe życie – wzięłam łyk, zakrztusiłam się lekko i skrzywiłam, ale starałam się to ukryć. Pocałowałam chłopaka w policzek. Harry patrząc mi głęboko w oczy chwycił za mój kieliszek i chciał mi go zabrać, ale ja mocno go trzymałam i nie zamierzałam puścić.
- spokojnie – powiedziałam podnosząc jeden kącik ust
- jesteś pewna ? … - zapytał Harry. Ja nie przestając się uśmiechać wzięłam kolejny duży łyk trunku. Zakrztusiłam się. Szybko pokazałam ręką w stronę Hazzy na znak, że wszystko jest ok. Nie minęło 15 minut jak alkohol zaczął robić rewolucję w moim organizmie. Po alkoholu w kieliszku nie było już śladu. Tak jak postanowiłam dzisiaj zaleje smutki i będę żyć teraźniejszością. Zaciągnęłam Harry’ego na środek sali, między tłum tańczących klubowiczów. Puścili `sprawdzić w necie jak tata włączy -.-`. Objęłam chłopaka wokół szyi i zaczęliśmy tańczyć, nie zostając oczywiście cały czas w tej samej pozycji. Danielle z Eleanor zrobiły to samo i zaciągnęły chłopaków na parkiet. Kiedy spojrzałam w miejsce gdzie wcześniej siedzieliśmy zobaczyłam dwóch samotnych chłopaków. Niall rozglądał się po sali, ale po jego minie nie było widać, że samotność w tym momencie mu doskwiera, przecież zawsze miał obok Zayn’a. No właśnie Zayn … On był tu obecny jedynie fizycznie. Minę miał jakby już nie żył, wciąż był taki nieswoi. Chciałam coś zrobić, ale nie wiedziałam jak. Już chciałam zahaczyć dwie tańczące razem dziewczyny i pokazać im samotnych przystojniaków, ale bałam się reakcji obu stron. Kiedy skończyła się druga piosenka, opuściłam Harry’ego i poszłam w miejsce w którym zaczęła się ta noc. Niall’a już nie było, zostawił po sobie tylko dwa puste kieliszki i nagle obiła mi się o oczy z daleka jego blond czupryna. Zayn siedział nadal w tym samym miejscu, ze wzrokiem spuszczonym cały czas w ten sam punkt na podłodze. Kiedy usiadłam obok niego nie zareagował. Położyłam rękę na jego ramieniu i zapytałam co się stało. Mulat wreszcie dał jakiś znak życia i spojrzał się na mnie, a następnie z powrotem wbił wzrok w podłogę.
- chodź, przejdziemy się – powiedziałam i wstałam. Nie czekałam długo, aż Zayn się ruszył. Złapałam go za rękę w nadgarstku i ciągnęłam za sobą przez całą sale. Szedł jak na skazanie. Kidy wyszliśmy z głośnego i zatłoczonego pomieszczenia szliśmy w ciszy przez długi korytarz, który chyba nigdy nie miał zamiaru się skończyć.
- Zayn  powiedz mi do cholery o co chodzi ! – wybuchłam gestykulując rękoma. On spojrzał na mnie swoimi głębokimi czekoladowymi oczami przenikając przeze mnie. Nagle zablokował mi przejście ręką i przycisnął do ściany. Nie przestał patrzeć mi głęboko w oczy. Zaczął mnie całować. Nie wiedziałam o czym powinnam teraz myśleć; o tym jak jest mi dobrze, czy o tym, że właśnie zdradzam Harry’ego którego uważałam za najlepszy materiał na męża XXI w. Jednocześnie chciałam przerwać ten namiętny pocałunek i nie ruszać się tylko trwać w chwili. `Dlaczego on musi tak perfekcyjnie całować ?` - zastanawiałam się. W pewnym momencie zrozumiałam co robię, gdyby nie procenty pewnie szybciej doszłabym do tego wniosku. Wyrwałam się z objęć mulata i byłam gotowa zakopać go za to żywcem.
- Zayn ku**a co ty robisz ?! Zupełnie Ci odbiło ? Nie myślałam, że jesteś do tego zdolny … Dobrze wiesz, że jestem z Harry’m; Twoim najlepszym przyjacielem. – zaczęłam się drzeć powoli uspakajając się, bo wiedziałam, że jestem bezsilna. Chodziłam nerwowo w tą i z powrotem jeszcze przez kilak sekund. Później osunęłam się o ścianę i schowałam twarz w kolana. Zaczęłam płakać jak małe dziecko, które samo sobie nie poradzi, więc płacze żeby ktoś mu pomógł. Zayn ukucnął przy mnie.
- przepraszam – wyjąkał – pytałaś co się stało to Ci pokazałem … Julia ja się w Tobie zakochałem. Jak tylko Cię zobaczyłam pierwszy raz, wtedy jak wpadliśmy na siebie, wiedziałem, że jest w Tobie coś niezwykłego – powiedział i wiedziałam, że z głębi serca. Teraz nie wiedziałam co powiedzieć. Czy być wkurzona, czy wybaczyć mu za tą szczerość
- Zayn … - zaczęłam powoli jąkając się – ja… ja kocham Harry’ego i dobrze o tym wiesz. Nie potrafię tak go zostawić. Jesteś moim najlepszym przyjacielem… Zayn ja Ci ufałam. Jak mam się z Tobą przyjaźnić wiedzą, że coś do mnie czujesz ? – powoli mówiłam patrząc raz w podłogę, raz na ścianę i w każde inne miejsce, które nie było Zayn’em, bo nie potrafiłam spojrzeć mu w oczy. Bałam się tego co w nich zobaczę – do cholery odkochaj się we mnie ! – wybuchłam na końcu. Spojrzałam na mulata; jego oczy były zeszklone.
- czyli z nami… z naszą przyjaźnią koniec ? – zapytał niechętnie chłopak
- to nie jest takie łatwe. Pstryknąć palcem i o wszystkim zapomnieć – odpowiedziałam wstałam i odeszłam. W pewnym momencie stało się ze mną coś dziwnego. Zaczęłam biec mijając wszystkich po drodze, w tym Harry’ego i Liam’a. Kiedy wybiegłam z klubu biegłam cały czas wzdłuż drogi. Zatrzymałam się przy jakimś sklepie gdzie poprosiłam o butelką wódki. Pokazując dowód zapłaciłam i wyszłam ze sklepu. Obejrzałam się w stronę klubu i kiedy zobaczyłam stojących tam Liam’a i Harry’rgo zaczęłam znowu biec. Dobiegłam do jakiegoś mostu. Zatrzymałam się, bo opadłam już z sił i stwierdziłam, że to dobre miejsce na przemyślenie wszystkiego. Zrzuciłam szpilki z nóg i usiadłam na brzegu opustoszałego mostu. Z trudem otworzyłam butelkę wódki, a kiedy już mi się udało wzięłam łyk za łykiem. Zaczęłam płakać. Nie mogłam zrozumieć dlaczego to wszystko się dzieje. Jaki debil wymyślił mi życie i dlaczego padło właśnie na mnie. Usiadłam na brzegu mostu i machałam nogami nad rwącą rzeką, pobijając alkohol. On pomagał mi teraz, zalewał smutki i sprawiał, że zapominałam, coraz więcej i więcej. Zastanawiałam się czy jak zapomnę wszystkiego po wypiciu całej butelki i nie będę nad sobą panować, to czy przypadkiem nie wlecę do tej rzeki ? Ale nie obchodziło mnie to teraz, bo przynajmniej Zayn’owi byłoby łatwiej jakby mnie nie było. Chciałam dla niego dobrze. Odstawiłam butelkę wódki i zeszłam z murka. Odetchnęłam głęboko i coraz więcej łez znowu moczyło moje policzki. Spojrzałam w niebo i wykrzyczałam `Dlaczego ?!`. Wychyliłam się i spojrzałam na rzekę, której fale obijały się o kilka kamieni i płynęła dojść szybko. Bałam się. Ręce strasznie mi się trzęsły i ściskało mnie w brzuchu. Robiłam to dla Zayn’a. Stanęłam na murku i starałam się nie patrzeć w dół, żeby przypadkiem nie zlecieć wcześniej niż zamierzałam. Rozłożyłam ręce i patrzyłam przed siebie płacząc tak strasznie jak jeszcze nigdy dotąd. Bałam się zrobić jaki kolwiek ruch, bo bałam się zlecieć. Przed oczami miałam całe moje życie; szczęśliwe dzieciństwo, chwile spędzone w zgodzie z obojgiem rodziców, później pierwsze sprzeczki, coraz częstrze kłótnie, trzaskanie drzwiami, wyzwiska, wyprowadzkę taty, sąd, separacje, moje wylane łzy, ale też wsparcie przyjaciółki, miłe chwile w szkole z znajomymi, nie trwało to długo, bo chciałam nie wybiegać się z tego dołka, więc wróciły, kłótnie z koleżankami, chłopakiem, śmierć kuzynki,  i ten dzień kiedy postanowiłam wyjechać i chwile z dzisiaj, których nie potrafiłam sobie wyjaśnić. Już byłam gotowa skoczyć, bo im szybciej to zrobię tym mniej będzie boleć. Nagle usłyszałam krzyki dziewczyny (wywnioskowałam to z barwy głosu), krzyczała m.in. `nie rób tego`, `dla innych jesteś całym światem`. Jej `pocieszenia` nie wiele mi pomogły, a chciałam tylko jeszcze bardziej skoczyć. Wysunęłam już prawą nogę. Wiatr zaczął wiać coraz mocniej. Powoli traciłam równowagę. Dziewczyna nie przestawała krzyczeć i była coraz bliżej mnie. Atmosfera byłą napięta. Serce biło mi jak opętane. Wysuwałam nogę coraz dalej. Miałam coraz mniej kontroli nad sobą i równowagi. Porywy wiatru były coraz silniejsze. Straciłam równowagę i Byłam pewna, że zaraz spadnę. Od śmierci dzieliły mnie sekundy; najdłuższe sekundy w moim życiu. Czułam, że odpływam, może ze strachu, może przez alkohol. Zrobiłam znak krzyża, wyszeptałam `kocham Cię Harry` i zamknęłam oczy. Chociaż nie wiedziałam czy kołyszę się jeszcze, czy już spadam, byłam pewna, że nie żyję, że jestem na drugiej stronie. Wiedziałam, że teraz nie sprawię nikomu kłopotu. Nie będę już ciężarem dla rodziców, a Zayn’owi będzie łatwiej.

emm, no jakoś tak długo nic nie dodawałam ;/ także przepraszam ;* z tego rozdziału szczerze mówiąc jestem nawet dumna ^^ a tak wgl. AKCJA Z ZAYN'EM SPECJALNIE DLA MAGDY I KAROLINY ;*** no i dziękuję za tylu obserwatorów i komentarze, jesteście świetni ! <3 tylko tak dalej ... ;p

14 komentarzy:

  1. Aaaa świetny blogg;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mader faker *.* Ile napięcia ! Ten wyżej ma rację, święty, ŚWIĘTY ! Dziękuje za dedykację Urszulo ;* xD A i kiedy kolejny rozdział ? Bo jak zobaczyłam tego to skakałam ze szczęścia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahahaha, no spoko, chciałabym zobaczyć Cię skaczącą po pokoju ;D ;* odwołaj to `Urszulo` -.- nie wiem kiedy, bo mam na tel. końcówkę, ale nie mam reszty ;/ teraz w szkole to już wyjebane także pewnie szybciej niż ten ^^

      Usuń
    2. Łiiiiii ! Pokażę ci w empiku , hah ^^

      Usuń
    3. hahahaha, ok xd z tym, że ja się mogę spóźnić -.- bo ja mam spotkanie w kościele podsumowujące rok i ksiądz mówił, że możebyć długo ;x

      Usuń
  3. Jaka zajebista akcja *_*
    Świetny blog, czekam na kolejny rozdział *_*
    @Natalia_1D_

    OdpowiedzUsuń
  4. Uhuhuhuh specjalnie dla nas ? OmG ! Kocham Cie ! ; * hahaha ja pierdziele jak przeczytałam że ona sie ze Zayn'em całuje to dosłownie latałam po pokoju jak opętana ! Omomomom zajebiście to opisałaś wszystko !

    OdpowiedzUsuń
  5. :]
    Czekam na następny odcinek, uwielbiam to jak piszesz :]
    Zapraszam do mnie :http://toogoodtoolose.blogspot.com/
    Natalia :*

    OdpowiedzUsuń