Barman
postawił na blacie osiem wysokich kieliszków wypełnionych alkoholem. Zawahałam
się zanim wzięłam swój do ręki. Zawsze stroniłam od alkoholu. W ogóle bałam się
mojego stanu po tej nocy. Wiedząc jak to się skończy jest bardzo możliwe, że
taka dawka procentów nieźle mi zaszkodzi. Mój organizm nie jest oswojony
zbytnio z napojami alkoholowymi. Pierwszy raz wypiłam w wieku 13 lat i to była
jakaś 1/7 tego co jest w tym kieliszku; później wzięłam tylko trochę z barku w
domu w tych gorszych chwilach no i moja pamiętna 18. Oj tak, ta 18. była chyba
jedynym miłym wydarzeniem w ostatnich latach pobytu w Polsce. Wracając do
rzeczywistości… Wpatrywałam się jeszcze przez chwilę w kieliszek, kiedy uświadomiłam
sobie, że Harry przygląda mi się.
- jeśli nie chcesz, nie musisz – powiedziała z politowaniem w oczach i lekkim
uśmiechem mocząc następnie usta w napoju. Wzięłam głęboki oddech, przybiłam moim
kieliszkiem o kieliszek loczka i powiedziałam zniżonym głosem
- za moje nowe życie – wzięłam łyk, zakrztusiłam się lekko i skrzywiłam, ale
starałam się to ukryć. Pocałowałam chłopaka w policzek. Harry patrząc mi
głęboko w oczy chwycił za mój kieliszek i chciał mi go zabrać, ale ja mocno go
trzymałam i nie zamierzałam puścić.
- spokojnie – powiedziałam podnosząc jeden kącik ust
- jesteś pewna ? … - zapytał Harry. Ja nie przestając się uśmiechać wzięłam
kolejny duży łyk trunku. Zakrztusiłam się. Szybko pokazałam ręką w stronę Hazzy
na znak, że wszystko jest ok. Nie minęło 15 minut jak alkohol zaczął robić
rewolucję w moim organizmie. Po alkoholu w kieliszku nie było już śladu. Tak
jak postanowiłam dzisiaj zaleje smutki i będę żyć teraźniejszością. Zaciągnęłam
Harry’ego na środek sali, między tłum tańczących klubowiczów. Puścili
`sprawdzić w necie jak tata włączy -.-`. Objęłam chłopaka wokół szyi i
zaczęliśmy tańczyć, nie zostając oczywiście cały czas w tej samej pozycji.
Danielle z Eleanor zrobiły to samo i zaciągnęły chłopaków na parkiet. Kiedy
spojrzałam w miejsce gdzie wcześniej siedzieliśmy zobaczyłam dwóch samotnych
chłopaków. Niall rozglądał się po sali, ale po jego minie nie było widać, że
samotność w tym momencie mu doskwiera, przecież zawsze miał obok Zayn’a. No
właśnie Zayn … On był tu obecny jedynie fizycznie. Minę miał jakby już nie żył,
wciąż był taki nieswoi. Chciałam coś zrobić, ale nie wiedziałam jak. Już
chciałam zahaczyć dwie tańczące razem dziewczyny i pokazać im samotnych
przystojniaków, ale bałam się reakcji obu stron. Kiedy skończyła się druga
piosenka, opuściłam Harry’ego i poszłam w miejsce w którym zaczęła się ta noc.
Niall’a już nie było, zostawił po sobie tylko dwa puste kieliszki i nagle obiła
mi się o oczy z daleka jego blond czupryna. Zayn siedział nadal w tym samym
miejscu, ze wzrokiem spuszczonym cały czas w ten sam punkt na podłodze. Kiedy
usiadłam obok niego nie zareagował. Położyłam rękę na jego ramieniu i zapytałam
co się stało. Mulat wreszcie dał jakiś znak życia i spojrzał się na mnie, a
następnie z powrotem wbił wzrok w podłogę.
- chodź, przejdziemy się – powiedziałam i wstałam. Nie czekałam długo, aż Zayn
się ruszył. Złapałam go za rękę w nadgarstku i ciągnęłam za sobą przez całą
sale. Szedł jak na skazanie. Kidy wyszliśmy z głośnego i zatłoczonego
pomieszczenia szliśmy w ciszy przez długi korytarz, który chyba nigdy nie miał
zamiaru się skończyć.
- Zayn powiedz mi do cholery o co chodzi
! – wybuchłam gestykulując rękoma. On spojrzał na mnie swoimi głębokimi
czekoladowymi oczami przenikając przeze mnie. Nagle zablokował mi przejście
ręką i przycisnął do ściany. Nie przestał patrzeć mi głęboko w oczy. Zaczął
mnie całować. Nie wiedziałam o czym powinnam teraz myśleć; o tym jak jest mi
dobrze, czy o tym, że właśnie zdradzam Harry’ego którego uważałam za najlepszy
materiał na męża XXI w. Jednocześnie chciałam przerwać ten namiętny pocałunek i
nie ruszać się tylko trwać w chwili. `Dlaczego on musi tak perfekcyjnie całować
?` - zastanawiałam się. W pewnym momencie zrozumiałam co robię, gdyby nie
procenty pewnie szybciej doszłabym do tego wniosku. Wyrwałam się z objęć mulata
i byłam gotowa zakopać go za to żywcem.
- Zayn ku**a co ty robisz ?! Zupełnie Ci odbiło ? Nie myślałam, że jesteś do
tego zdolny … Dobrze wiesz, że jestem z Harry’m; Twoim najlepszym przyjacielem.
– zaczęłam się drzeć powoli uspakajając się, bo wiedziałam, że jestem bezsilna.
Chodziłam nerwowo w tą i z powrotem jeszcze przez kilak sekund. Później
osunęłam się o ścianę i schowałam twarz w kolana. Zaczęłam płakać jak małe
dziecko, które samo sobie nie poradzi, więc płacze żeby ktoś mu pomógł. Zayn
ukucnął przy mnie.
- przepraszam – wyjąkał – pytałaś co się stało to Ci pokazałem … Julia ja się w
Tobie zakochałem. Jak tylko Cię zobaczyłam pierwszy raz, wtedy jak wpadliśmy na
siebie, wiedziałem, że jest w Tobie coś niezwykłego – powiedział i wiedziałam,
że z głębi serca. Teraz nie wiedziałam co powiedzieć. Czy być wkurzona, czy
wybaczyć mu za tą szczerość
- Zayn … - zaczęłam powoli jąkając się – ja… ja kocham Harry’ego i dobrze o tym
wiesz. Nie potrafię tak go zostawić. Jesteś moim najlepszym przyjacielem… Zayn
ja Ci ufałam. Jak mam się z Tobą przyjaźnić wiedzą, że coś do mnie czujesz ? –
powoli mówiłam patrząc raz w podłogę, raz na ścianę i w każde inne miejsce,
które nie było Zayn’em, bo nie potrafiłam spojrzeć mu w oczy. Bałam się tego co
w nich zobaczę – do cholery odkochaj się we mnie ! – wybuchłam na końcu. Spojrzałam
na mulata; jego oczy były zeszklone.
- czyli z nami… z naszą przyjaźnią koniec ? – zapytał niechętnie chłopak
- to nie jest takie łatwe. Pstryknąć palcem i o wszystkim zapomnieć –
odpowiedziałam wstałam i odeszłam. W pewnym momencie stało się ze mną coś
dziwnego. Zaczęłam biec mijając wszystkich po drodze, w tym Harry’ego i Liam’a.
Kiedy wybiegłam z klubu biegłam cały czas wzdłuż drogi. Zatrzymałam się przy
jakimś sklepie gdzie poprosiłam o butelką wódki. Pokazując dowód zapłaciłam i
wyszłam ze sklepu. Obejrzałam się w stronę klubu i kiedy zobaczyłam stojących
tam Liam’a i Harry’rgo zaczęłam znowu biec. Dobiegłam do jakiegoś mostu.
Zatrzymałam się, bo opadłam już z sił i stwierdziłam, że to dobre miejsce na
przemyślenie wszystkiego. Zrzuciłam szpilki z nóg i usiadłam na brzegu
opustoszałego mostu. Z trudem otworzyłam butelkę wódki, a kiedy już mi się
udało wzięłam łyk za łykiem. Zaczęłam płakać. Nie mogłam zrozumieć dlaczego to
wszystko się dzieje. Jaki debil wymyślił mi życie i dlaczego padło właśnie na
mnie. Usiadłam na brzegu mostu i machałam nogami nad rwącą rzeką, pobijając
alkohol. On pomagał mi teraz, zalewał smutki i sprawiał, że zapominałam, coraz
więcej i więcej. Zastanawiałam się czy jak zapomnę wszystkiego po wypiciu całej
butelki i nie będę nad sobą panować, to czy przypadkiem nie wlecę do tej rzeki
? Ale nie obchodziło mnie to teraz, bo przynajmniej Zayn’owi byłoby łatwiej
jakby mnie nie było. Chciałam dla niego dobrze. Odstawiłam butelkę wódki i
zeszłam z murka. Odetchnęłam głęboko i coraz więcej łez znowu moczyło moje
policzki. Spojrzałam w niebo i wykrzyczałam `Dlaczego ?!`. Wychyliłam się i
spojrzałam na rzekę, której fale obijały się o kilka kamieni i płynęła dojść
szybko. Bałam się. Ręce strasznie mi się trzęsły i ściskało mnie w brzuchu.
Robiłam to dla Zayn’a. Stanęłam na murku i starałam się nie patrzeć w dół, żeby
przypadkiem nie zlecieć wcześniej niż zamierzałam. Rozłożyłam ręce i patrzyłam
przed siebie płacząc tak strasznie jak jeszcze nigdy dotąd. Bałam się zrobić
jaki kolwiek ruch, bo bałam się zlecieć. Przed oczami miałam całe moje życie;
szczęśliwe dzieciństwo, chwile spędzone w zgodzie z obojgiem rodziców, później
pierwsze sprzeczki, coraz częstrze kłótnie, trzaskanie drzwiami, wyzwiska,
wyprowadzkę taty, sąd, separacje, moje wylane łzy, ale też wsparcie
przyjaciółki, miłe chwile w szkole z znajomymi, nie trwało to długo, bo
chciałam nie wybiegać się z tego dołka, więc wróciły, kłótnie z koleżankami,
chłopakiem, śmierć kuzynki, i ten dzień
kiedy postanowiłam wyjechać i chwile z dzisiaj, których nie potrafiłam sobie
wyjaśnić. Już byłam gotowa skoczyć, bo im szybciej to zrobię tym mniej będzie
boleć. Nagle usłyszałam krzyki dziewczyny (wywnioskowałam to z barwy głosu),
krzyczała m.in. `nie rób tego`, `dla innych jesteś całym światem`. Jej
`pocieszenia` nie wiele mi pomogły, a chciałam tylko jeszcze bardziej skoczyć.
Wysunęłam już prawą nogę. Wiatr zaczął wiać coraz mocniej. Powoli traciłam
równowagę. Dziewczyna nie przestawała krzyczeć i była coraz bliżej mnie.
Atmosfera byłą napięta. Serce biło mi jak opętane. Wysuwałam nogę coraz dalej.
Miałam coraz mniej kontroli nad sobą i równowagi. Porywy wiatru były coraz
silniejsze. Straciłam równowagę i Byłam pewna, że zaraz spadnę. Od śmierci
dzieliły mnie sekundy; najdłuższe sekundy w moim życiu. Czułam, że odpływam,
może ze strachu, może przez alkohol. Zrobiłam znak krzyża, wyszeptałam `kocham
Cię Harry` i zamknęłam oczy. Chociaż nie wiedziałam czy kołyszę się jeszcze,
czy już spadam, byłam pewna, że nie żyję, że jestem na drugiej stronie.
Wiedziałam, że teraz nie sprawię nikomu kłopotu. Nie będę już ciężarem dla
rodziców, a Zayn’owi będzie łatwiej.
emm, no jakoś tak długo nic nie dodawałam ;/ także przepraszam ;* z tego rozdziału szczerze mówiąc jestem nawet dumna ^^ a tak wgl. AKCJA Z ZAYN'EM SPECJALNIE DLA MAGDY I KAROLINY ;*** no i dziękuję za tylu obserwatorów i komentarze, jesteście świetni ! <3 tylko tak dalej ... ;p
Aaaa świetny blogg;)
OdpowiedzUsuńdziękuję ;*
Usuńsuper blog <3
OdpowiedzUsuńdziękuję ;**
UsuńMader faker *.* Ile napięcia ! Ten wyżej ma rację, święty, ŚWIĘTY ! Dziękuje za dedykację Urszulo ;* xD A i kiedy kolejny rozdział ? Bo jak zobaczyłam tego to skakałam ze szczęścia :D
OdpowiedzUsuńhahahahaha, no spoko, chciałabym zobaczyć Cię skaczącą po pokoju ;D ;* odwołaj to `Urszulo` -.- nie wiem kiedy, bo mam na tel. końcówkę, ale nie mam reszty ;/ teraz w szkole to już wyjebane także pewnie szybciej niż ten ^^
UsuńŁiiiiii ! Pokażę ci w empiku , hah ^^
Usuńhahahaha, ok xd z tym, że ja się mogę spóźnić -.- bo ja mam spotkanie w kościele podsumowujące rok i ksiądz mówił, że możebyć długo ;x
UsuńJaka zajebista akcja *_*
OdpowiedzUsuńŚwietny blog, czekam na kolejny rozdział *_*
@Natalia_1D_
dziękuję <3
UsuńUhuhuhuh specjalnie dla nas ? OmG ! Kocham Cie ! ; * hahaha ja pierdziele jak przeczytałam że ona sie ze Zayn'em całuje to dosłownie latałam po pokoju jak opętana ! Omomomom zajebiście to opisałaś wszystko !
OdpowiedzUsuńhahahaha ;D rozwalacie mnie <3
Usuń:]
OdpowiedzUsuńCzekam na następny odcinek, uwielbiam to jak piszesz :]
Zapraszam do mnie :http://toogoodtoolose.blogspot.com/
Natalia :*
dziękuję ;** wbiję ^^
Usuń