środa, 4 kwietnia 2012

2. Miło było Cię poznać

Wsiedliśmy do samolotu, emocje nie dawały mi spokoju.
- to gdzie siadamy ? – rzucił Harry
- emm, gdzie chcesz, ale ja rezerwuję przy oknie ! – z bananem na twarzy
odpowiedziałam
- no dobra… - udając zasmuconego odburknął loczek.
Usiedliśmy mniej więcej na środku, oczywiście ja przy oknie. Kiedy tylko
wzlecieliśmy w powietrze razem z Hazzą zaczęłam podziwiać widoki z okna. Nagle
on, aby lepiej zobaczyć bardziej się do mnie przybliżył i złapał za biodra; no
i znowu burza mózgów w efekcie której lekko się odsunęłam.
- przepraszam – wyszeptał lekko zawiedzionym głosem Harry
- nic nie szkodzi – odpowiedziałam z promiennym uśmiechem na twarzy i dalej
wglapiałam się w okno. Po chwili podziwiania chmur rzuciłam ni stąd ni zowąd
- nie zgłodniałeś może ? – tak długo nie lecieliśmy, ale przez te wrażenia
zaczęłam odczuwać lekki głód i miałam straszna ochotę na coś słodkiego.
- szczerze mówić to nie bardzo, ale z chęcią Ci potowarzyszę – odpowiedział
zielonooki. No i ruszyliśmy w stronę barku… Wszystko wyglądało tak pysznie, ale
patrzyłam tylko na słodycze.
- dobra to ja jednak skuszę się na lody. A ty co chcesz ? – powiedział
zadowolony Harold.
- hmm, a wiesz, że też wezmę lody… - równie zadowolona odpowiedziałam
chłopakowi i zaczęłam gwałtownie szukać drobnych po kieszeniach; w międzyczasie
piosenkarz zapłacił za oba desery.
- no co ty ? – odparłam lekko oburzona
- no to chyba normalne, że za Ciebie zapłaciłem… - odpowiedziała Harry
- ale… - dziwnie się poczułam, może się płaci, ale nie tak normalnie
- tylko bez żądnych `ale` mi tu ! Chodź siadamy, bo nam się lody roztopią –
powiedział i puścił mi oczko loczuś; ruszył w stronę naszych miejsc, a ja za
nim. Po chwili siedzieliśmy już na swoich miejscach i zajadaliśmy się lodami,
które muszę przyznać były bardzo dobre. Nagle Harry zaczął się o mnie wypytywać
i tak zaczęliśmy rozmowę. Dowiedziałam się dużo rzeczy na jego temat, których
nie wiedziała żadna Directionerka (i jestem z tego dumna), a on sporo o mnie;
chwilami zastanawiałam się czy aby nie za dużo jak na te 2 godz. znajomości, no
ale ok, zaufałam mu i mam nadzieję, że on tego nie zepsuje. Ehh, jestem już
trochę zmęczona, liczę na to, że Styles to zauważy i zamknie na chwile tą swoja
słodka buźkę, ewentualnie może mi zaśpiewać kołysankę albo coś w tym stylu.
Zaraz nie powstrzymam się od ziewania… no i się nie udało, ziewnęłam tak jak nigdy
wcześniej.
- jesteś już chyba zmęczona co ? – zapytała Harry
- … noo – odpowiedziałam zachrypniętym głosem przecierając jedno oko. W tym
czasie loczuś wyciągną duży turkusowy i bardzo milutki kocyk którym mnie całą
dokładnie okrył i gdyby tego było mało dał mi swoja poduszkę. Ja uśmiechnęłam
się tylko, bo nie chciałam rozpoczynać nowej rozmowy. Harry odwzajemnił
uśmiech, po którym ja zamknęłam oczy…
- Julia, Julia, obudź się – szturchając mnie delikatnie Harry próbował mnie
obudzić; dobrze, że w porę otworzyłam oczy, bo jego twarz zbliżała się coraz
bardziej do mojego policzka, mam nadzieję, że tylko policzka…
- Co robisz ? – odpowiedziałam zdziwiona, mam nadzieję, że nie zabrzmiało to
chamsko.
-yyy, ja tylko chciałem Cię obudzić, bo zaraz lądujemy… - odpowiedział lekko
zawstydzony muzyk. Ja się tylko uśmiechnęłam w odpowiedzi. Zapadła przeraźliwa
i bardzo krępując cisza. Nagle samolot zaczął się trząść, strasznie się
zdenerwowałam i z emocji złapała Hazzę za rękę.
- Nie bój się ! – szybko odpowiedział chłopak i przytulił mnie. Przez moment
zastanawiałam się, czy to dobrze, ale czułam się przy nim bezpiecznie, a jego
perfumy miały na mnie dobry wpływ. W pewnym momencie z megafonów rozległ się
głos stewardessy `Uwaga, uwaga ! To tylko turbulencje, prosimy pozostać na swoich
miejscach.` kobieta powtórzyła to chyba z 3 razy co było trochę denerwujące.
Wreszcie wszystko wróciło do normy i zastanawiałam się jak teraz wyślizgnąć się
z uścisku chłopaka; z jednej strony było mi tak dobrze, a z drugiej odniosłam
wrażenie, że to wszystko dzieje się za szybko…
- dziękuję… - powiedziałam patrząc w piękne, zielone oczy Harry’ego i tym samy
odsuwając się od niego.
- nie ma za co, może na mnie zawsze liczyć – odpowiedział szczerząc swoje białe
zęby.
Z głośników dobiegł kolejny komunikat `Uwaga, uwaga lądujemy ! Ponownie prosimy
o pozostanie na miejscach`. Myślę, że nikt by się i tak teraz nie ruszył z
fotela…
Wreszcie wylądowaliśmy. Szybka poszłam z loczkiem po walizki. Strasznie
chciałam stanąć już na ziemi, na ziemi w Londynie.
- no to ja już pójdę, dziękuje za wszystko, bardzo miło było mi Cię poznać –
powiedziałam stojąc przodem do chłopaka i kończąc wypowiedź szczerym uśmiechem
- ale zaraz, gdzie ty idziesz ? Chyba nie myślisz, że tak szybko się ode mnie
uwolnisz ? – odpowiedział oburzony Harry
- ej, ale tu nasze drogi się rozchodzą chyba, nie ? – odpowiedziałam chłopakowi
zaskoczona jego wypowiedzią
- o nie ! Idziesz ze mną. – pewnie powiedział piosenkarz
- dokąd ? Nie będę Ci się narzucać… - odpowiedziałam
- ty mi się nie narzucasz, ja Cię zapraszam do mnie do domu. – pewnie
powiedział Harry
- na pewno nie ! – odpowiedziałam oburzona
- ale ty i tak nie masz gdzie spać… - powiedziała Harry dziwnym głosem, chyba
nie chciał się ze mną kłócić… I wykorzystał to co mu i sobie opowiadałam, a
mogłam się tak nie rozgadywać…
- dobra to zrobimy tak ja znajdę gdzieś hotel i zadzwonię do Ciebie, wtedy
będziemy się mogli spotkać; jak tak bardzo chcesz u Ciebie w domu, ok ? –
odpowiedziałam entuzjastycznie.
- o tak ! Tylko się nie zgub i podaj mi swój numer telefonu – z uśmiechem
powiedział Hazza. Wymieniliśmy się numerami telefonów i każdy poszedł w swoją
stronę…




Dobra, tak jak obiecałam wcześniej ten rozdział jest dla Karoliny. ;** a
przynajmniej ten fragment o barku. ;D no i nie mogę zapomnieć o Magdzie. ;**
więc mam nadzieję, że rozdział będzie się Wam podobał… na razie tylko Harry,
ale w kolejnym dojdzie reszta, a przynajmniej Zayn. ;D nie będę się rozpisywać,
bo już trochę późno. ;/ dobranoc i miłego czytania ! ;> - _elle_

8 komentarzy:

  1. Świetny rozdział i czekam na nexta ! Ohh i ten mój barek ! < 3 ; **

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem czy dzisiaj jeszcze napiszę, ale mam nadzieję, że tak... ;** Ahh, barek najlepszy. ;D <3

      Usuń
  2. to jest świetne, masz talent :D czekam na następny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  3. No świetnie Urszulo ! ;*** ;D

    OdpowiedzUsuń